Bezpieczna zjeżdżalnia dla dzieci

Bezpieczna zjeżdżalnia dla dzieci

Priorytetem w wyborze zabawek dla mojego dziecka jest dla mnie stopień ich bezpieczeństwa. Zawsze sprawdzam, czy są wykonane z materiałów przyjaznych dzieciom i czy ich użytkowanie nie zagraża ich zdrowiu. Najczęściej wybieram przedmioty a atestem, bo to upewnia mnie, że dobrze wybrałam. Jednak czasem mimo wszystko bywam podejrzliwa. Szczególnie jeśli chodzi o duże zabawki na przykład ogrodowe.

Kolorowa zjeżdżalnia wykonana z plastiku

zjeżdżalnia dla dzieciNa naszej rodzinnej działce jest mnóstwo wolnej przestrzeni, którą można przeznaczyć na plac zabaw. Tym bardziej, że w okresie letnim jest to miejsce, gdzie zarówno dzieci mojej siostry jak i nasz syn są stałymi bywalcami. Niekiedy pojawiał się problem wszechogarniającej ich nudy. W tym roku wspólnie z rodziną postanowiliśmy temu zaradzić i zaaranżować dla naszych pociech bezpieczną przestrzeń do zabaw. Główna atrakcją naszego projektu miała zostać plastikowa zjeżdżalnia dla dzieci. Pomimo tego, że model, który wybraliśmy miał atest i był dostosowany do zabawy nawet trzy letnich dzieci, ja nadal nie byłam przekonana, czy to bezpieczna zabawka. Dlatego podczas pierwszych dni, kiedy dzieci szalały pośród nowej piaskownicy, huśtawek i właśnie owej zjeżdżalni bacznie obserwowałam ich poczynania i była gotowa na natychmiastową reakcję. Oczywiście nie byłam potrzebna, bo dzieci wspaniale bawiły się same. Zjeżdżalnia okazała się trafnym zakupem. Rzeczywiści była dostosowana do potrzeb dziecka pod każdym względem. Szeroka powierzchnia zjazdu z łagodnym zakończeniem i ta antypoślizgowa drabinka przekonały mnie, że nie muszę obserwować każdego kroku mojego dziecka.

Bezpieczeństwo jest bardzo ważne, ale ważniejsze jest to aby wierzyć w zdolności własnego dziecka i dawać mu poczucie niezależności choćby podczas zabawy. Rodzic musi pilnować dziecka i zapobiegać szkodliwym dla niego sytuacjom, ale w granicach rozsądku. Patrząc ile radości sprawia mojemu dzielnemu synkowi zjeżdżalnia dla dzieci dostrzegłam, że nie jest już takim maleństwem i w pewnych sytuacjach może być samodzielny. Myślę, że nie tylko ja jako rodzic mam problem z zaakceptowaniem faktu, że mój synek dorasta.

Close Menu