Rehabilitacja kręgosłupa nad morzem – przyjemne z pożytecznym

Rehabilitacja kręgosłupa nad morzem – przyjemne z pożytecznym

Od jakiegoś czasu nie czuję się zbyt dobrze. Dokucza mi kręgosłup. Ciągła praca siedząca przy biurku nie wpływa korzystnie na ciało. Chwilami ból był wręcz nie do zniesienia, więc musiałam pomyśleć nad środkami zaradczymi, aby w przyszłości móc normalnie pracować i nie myśleć ciągle o cierpieniu. Udało się temu zaradzić. Pojechałam na rehabilitację.

Skuteczna rehabilitacja w ośrodku nad morzem

rehabilitacja nad morzemPoszłam do lekarza ortopedy, a on doradził mi, abym poszukała sobie turnusu rehabilitacyjnego. Okazało się, że są one częściowo refundowane. Ja znalazłam taki nad morzem. Dawno już chciałam się wybrać nad Bałtyk, ale nigdy nie było czasu ani okazji. W końcu połączyłam przyjemne z pożytecznym. Moja rehabilitacja nad morzem organizowana była przez pewną firmę prywatną, więc nie musiałam czekać nie wiadomo ile na wyjazd. Na szczęście było mnie stać na poniesienie kosztów. Stwierdziłam, że później będę się martwić ewentualną refundacją. Pogadam o tym na miejscu, a jeśli już nie będzie możliwości, to trudno. W każdym razie zdrowie było dla mnie najważniejsze. To był już taki moment, że nie mogłam sobie pozwolić więcej na zwłokę. Na szczęście po dwutygodniowym pobycie mój kręgosłup znacznie lepiej się sprawował. Nie czułam go już tak boleśnie. Kąpiele w basenie, specjalne masaże, wygrzewanie w saunie i ćwiczenia na sali gimnastycznej wpłynęły doskonale na mięśnie podtrzymujące kręgi. Poza tym cały organizm zdawał się być mi wdzięczny. Teraz polecam taki turnus każdemu.

Obecnie wiele osób pracuje tak jak ja osiem godzin przed komputerem. Osiem godzin siedzenia przy biurku. Owszem, czasem wstaje się po herbatę czy do łazienki, ale to niestety nie wystarcza organizmowi. To za mało ruchu. Trzeba co dzień zapewnić sobie jakąś aktywność fizyczną, bo inaczej można się szybko zestarzeć. Polecam rehabilitację także jako działanie profilaktyczne.

Close Menu