Święty Mikołaj i farba do malowania dachu

Święty Mikołaj i farba do malowania dachu

Nasza córka kończyła juz cztery latka, i była bardzo żywiołową dziewczynką. Poza tym, interesowała się chyba wszystkim, co jest możliwe. Zaglądała do kuchni, gdy żona gotowała obiady, wchodziła dziadkowi do szopki, gdy naprawiał narzędzia.

Farba do malowania dachu na powitanie Mikołaja?

farba do malowania dachuOstatnimi czasy interesowała się świętym Mikołajem. Powiedzieliśmy jej, że musi być grzeczna, bo Mikołaj wszystko widzi, i inaczej nie dostanie prezentu. Wzięła to sobie do serca, i pilnowała, żeby nic nie broić. Któregoś dnia pracowałem na dachu, bo renowacja pokryć dachowych była nam potrzebna. Mała jak zawsze bacznie mnie obserwowała. Później przyszedł czas na malowanie dachówki, gdy poprzednia robota była już gotowa. Mała poinformowała mnie, gdzie jest farba do malowania dachu, i nieśmiało zadała mi pytanie. Jej pytanie rozbawiło mnie do łez. Zapytała, czy sprzątam tak wszystko, aby Mikołaj zmieścił się u nas na dachu z saniami, i żeby mieć dobry uczynek. Powiedziałem, że mnie to chyba nie da prezentu, bo daje głównie dzieciom. Stwierdziła, że skoro robię dobre uczynki i czyszczę mu miejsce pracy, to jak najbardziej mi się coś należy. Żeby nie było mi przykro, zrobiła dla mnie jakiegoś misia z kolorowych szmatek, na w razie czego i schowała w szafie, czekając na nadejście zimy. Dobrze mieć takie dziecko, które ma oko na wszystko, i dba o rodziców.

Aż się boję, jak zaczną jej wypadać mleczaki, i będzie kombinować jak szybciej zwabić do domu zębową wróżkę. Na razie jej o tym nie powiem, co się dzieje z zębami mlecznymi, bo jeszcze będzie chciała sobie je wcześniej wyrwać.

Close Menu